Dlaczego niezwyczajny? Bo przeczy wszystkiemu co wcześniej widzieliście lub mieliście okazję próbować. Jest pewnego rodzaju przekrętką, którą możecie zaserwować współbiesiadnikom.
Barszcz niezwyczajny

Tag
Dlaczego niezwyczajny? Bo przeczy wszystkiemu co wcześniej widzieliście lub mieliście okazję próbować. Jest pewnego rodzaju przekrętką, którą możecie zaserwować współbiesiadnikom.
Sezon dyniowy mamy dawno za sobą, a sam krem z tego zacnego, niskokalorycznego warzywa kojarzy się bardziej z ponurymi, chłodnymi jesiennymi daniami niż z wiosną, która coraz odważniej wkracza do naszego życia. A z wiosną - trzeba zadbać o skórę, więc krem pełen antyoksydantów oraz przeciwutleniaczy będzie jak znalazł.
Pomysły mają to do siebie, że lubią się gromadzić. Podobnie jak prace z nich wynikające. Bez względu czy jest to obraz, słowo pisane, przepis na życie. Mają też to do siebie, że lubią się gubić, znikać w zakamarkach umysłu, płowieć na kartkach papieru. Nie pozwólmy pomysłom spoczywać na łożu zapomnienia. W tym wpisie wracam do dawnego przepisu na krewetki z kurczakiem w kwaskowatej papryce.
Można pokusić się o stwierdzenie, że każdy jest nowicjuszem. Zielonym.
Przynajmniej do czasu, kiedy nie zaryzykuje i spróbuje. A próbować trzeba.
Musicie się że mną zgodzić, że działanie pod wpływem pasji, namiętności daje najlepsze rezultaty. Sami przecież jesteśmy najlepszym tego przykładem. No chyba, że był to tzw. przypadek. Tym razem bez przypadków. Smacznie. Zdrowo.
Być może nadrzędnym celem jaki sobie podświadomie narzuciłem przy gotowaniu relaksacyjnym była zabawa kolorem.
Bo pierwsze co do nas dociera to zapach.... wróć, obraz - przynajmniej w przypadku doświadczania zmysłowości kuchni drogą elektroniczna lub papierowa. Więc tym razem zaserwuję Wam kolorowankę na talerzu.
Taka jest prawda. Tylko się boją przyznać. A ja powiadam Wam – Szanowni Czytelnicy, i zapewne Szanowne Czytelniczki zawtórują: "Prawdziwy mężczyzna nie boi się różu i kalesonów".
Też macie niekiedy tak, że trafiacie składniki, które są idealnym połączenie smaków? I na dodatek nie wymagają większych nakładów pracy? Czyli kolejna pozycja z cyklu tanio, szybko i dobrze.
Zastanawiacie się być może dlaczego "biedazupa". Otóż, ze względu na skromny skład. Raptem cztery składniki, parę przypraw i mamy gotowe danie. Do tego banalnie prosta w przygotowaniu. Nie wiem jak obecnie wygląda kwestia jej popularności, ale dawniej była często jadana na wsi. Jednak to, że jest skromna w formie nie przeszkadza jej wcale aby była bardzo esencjonalna i bardzo smaczna.
Bigos jaki jest prawie każdy wie. Często jest to wynik poświątecznych porządków w kuchni i sposób na utylizację pozostałego w zamrażalkach mięsa, które miało był spałaszowane w świątecznym okresie. Wystarczy dodać kapustę białą , parę łzawych warzyw, garść przypraw i deko przecieru pomidorowego. I niby już prawie jest. Ale tym razem będzie inaczej.