Dookoła talerza, Przepisy

Brzydal? Pomidor!

Zapytacie – dlaczego brzydal? Na targach, w sklepach i supermarketach widzimy ładne, krągłe niczym… dobra – przystopujmy na tym… pomidory. Mienią się kolorami, wabią odmianami, lecz niekiedy nie pachną pomidorem. Fakt – czasami kupuję i takie, na szybko – byleby było na kanapki. Jednak gdy chodzi o przygotowanie przetworów od kilku lat wybieram się do nieodległych Stanisławic (w powiecie Bocheńskim) i zaopatruję się u pewnego gospodarza.

Okazałe może nie są. Pod względem wyglądu – brzydale! Małe, nieforemne, mało mięsiste acz pełne soku.

Jednakże ten zapach i smak jaki oferują – obłędne. Musicie uwierzyć na słowo!

Przeważnie przemieniam je na sok pomidorowy, małe pomidorki w sosie własnym lub lekko pikantnym, no i oczywiście – na ketchup. Może nie tak gęsty jak te kupne, może nie o tak nasyconym kolorze, ale za to o takim smaku jaki lubię.

Zatem zaczynajmy…

Ketchup

Porcji/Ilość ok. 3-4 litrów
Wyposażenie
Wyciskarka
Garnek z grubym dnem
Czas przygotowania
20m
Czas gotowania
3h 0m

Składniki

  • 3-4 kilogramy
    pomidorów odmiany Lima
  • 3
    jabłka
  • 5 sztuk
    dużych cebul
  • 2 sztuki
    duże, czerwone papryki
  • 1 sztuka
    duża główka czosnku
  • 2 sztuki
    średnie marchewki
  • 1 sztuka
    mała pietruszka
  • 1 kawałek
    selera
  • 1 sztuka
    papryczka chilli
  • 3 łyżki
    oleju rzepakowego
  • 60 mililitrów
    octu winnego
  • 10 łyżek
    cukru
  • 1 szczypta
    cynamonu
  • 5 sztuk
    owoców jałowca
  • 1/2 łyżeczka
    ziele angielskie
  • 4 sztuki
    liść laurowy
  • 3 łyżeczki
    soli
  • 1/2 łyżeczka
    pieprzu ziarnistego
  • 1/3 łyżeczka
    mieloneg imbiru
  • 1/2 łyżeczka
    gorczycy
  • 1 łyżeczka
    słodkiej papryki
  • 4 sztuki
    goździki
  • 1 łyżka
    papryki słodkiej, wędzonej

Krok po kroku

  1. Wszystkie przyprawy łączymy ze sobą w miseczce i dajemy im nacieszyć się suchym otoczeniem aż do trzeciego kroku.
    By uwolnić pełen bukiet przyprawy ziarniste możecie ugnieść w moździerzu lub lekko podprażyć na patelni.

  2. Warzywa kroimy na mniejsze kawałki i umieszczamy w dużym garnku z grubym dnem. Poprzednimi laty pomidory przepuszczałem przez maszynkę do tychże, pojawiającą się w sklepach i na straganach w okresie nasilonego przetwórstwa domowego. Jednak w tym roku całość wycisnąłem w wyciskarce wolnoobrotowej, blendując "odpad" z odrobiną soku i przecierając całość przez drobne sito. Nic nie może się zmarnować! : )
    Dodajemy olej. Gotujemy około 2-3 godziny.

  3. Następnie warzywa miksujemy, ponownie umieszczamy w garnku, dodajemy przyprawy oraz ocet i gotujemy przez około godzinę.
    Najlepiej, abyście mieli na wyposażeniu wysoki garnek, ponieważ gorący ketchup mocno bulgocze. Podczas podgrzewania należy dość często mieszać.

  4. Kiedy ketchup zgęstnieje, przecieramy go przez sito, gorący przelewamy do wyparzonych słoików i pasteryzujemy (na sucho, tudzież na mokro).

Otrzymany ketchup wyszedł dość rzadki, ale to z racji użytych pomidorów. Niestety obecne wyposażenie kuchni nie pozwoliło mi na powolną redukcję w celu uzyskania gęściejszej pulpy. Jednak kolejny czas na przerabianie już za rok i wtedy spróbuję.

Warto pamiętać

Do przetworów tego typu należy używać warzyw, które są mięsiste, zawierają dużo suchej masy. Idealnie do tego nadają się pomidory pomidory Kmicic lub Limo.

Dzięki powyższemu przepisowi przygotujecie czystą formę. Osobiście – bardzo lubię wędzony posmak, dlatego zwiększam niemalże trzykrotnie ilość wędzonej papryki, dodaję paręnaście kropel ekstraktu wędzarniczego a czasami pozwolę sobie na dodanie odrobiny whisky i średnio prażonych czipsów dębowych w ostatnim etapie gotowania. Te ostatnie możecie znaleźć w marketach w alejkach z akcesoriami do produkcji win. Swoje bodajże zakupiłem w sieci Leroy Merlin.

Niech smak będzie z Wami!


Dodaj komentarz