Pantonierka, Przepisy

Jesień dynią stoi

Dwa dni temu nastała astrologiczna jesień, chociaż słońce za oknem jeszcze tego nie okazuje. Tym samym zaczyna się okres na wspaniałe dania z wykorzystaniem jesiennych darów ziemi. Co prawda sezon na dynie w pełni rozpocznie się za kilka tygodni, ale już teraz na targach i w marketach. Można spokojnie się już w takowe zaopatrzyć i przygotować wedle uznania. Wśród tej dostępnej rozmaitości możecie wybrać taki rodzaj, aby najlepiej odpowiadał do dania, które sobie wymyślicie. A możliwości mamy sporo: pasty na kanapki, purée , dania jednogarnkowe, zupy czy wytrawne dodatki.

Dynie występują w przeróżnych kształtach, rozmiarach a nawet smakach, choć są one w surowej formie słabo rozróżnialne.  No i oczywiście te kolory, które cieszą oko i pobudzają kulinarną wyobraźnię.

Sam miąższ dyni jest raczej pozbawiony smaku jednak już po ugotowaniu lub upieczeniu odkrywa ukryty smak. Dynia cudownie przyjmuje smaki nabierając charakteru. Doskonale smakuje również na surowo po uprzednim zamarynowaniu i stanowi doskonały dodatek do dań obiadowych czy też do talerza serów.

Tym razem wpadły mi w ręce dwie odmiany Hokkaido oraz dynię makaronową, która pomimo tego, iż ponoć najlepiej sprawdza w sosach i octowych marynatach świetnie odnalazła się w przygotowywanej zupie.

Zaopatrzcie się w ostry nóż i deskę, która nie będzie ślizgać się po blacie. Rozgrzejcie piekarnik i zabierzmy się za przygotowanie pysznej zupy. Z pewnością będzie Was rozgrzewać jeśli przyjdą chłodniejsze dni.

Rozgrzewający krem z dyni

Porcji/Ilość 6 osób
Czas przygotowania
45m
Czas gotowania
1h 50m

Składniki

  • 1,5 kilogram
    oczysczonej z pestek dyni
  • 2
    duże marchwie
  • 2
    średnie, podłużne buraki
  • 4
    średnie szalotki
  • 1/2 pęczek
    świeżego oregano
  • 5-6
    średnich ziemniaków
  • 1 łyżka
    świeżo tartego imbiru
  • 1/2
    papryczki chilli
  • 2
    duże pomarańcze
  • 3 łyżeczki
    kurkumy
  • 1 litr
    wywaru warzywnego
  • 400 mililitrów
    mleczka kokosowego
  • 1 szczypta
    soli
  • pieprz cytrynowy
  • 3 łyżki
    oliwy cytrynowej

Krok po kroku

  1. Dynię czyścimy z pestek, skrawamy skórkę. Marchew i szalotkę obieramy. Buraki myjemy dokładnie i pozostawiamy je w skórce.
    Całość układamy na blasze i rozrzucamy gdzieniegdzie gałązki świeżego oregano. Wstawiamy do rozgrzanego do 180 °C. Pieczemy 45 minut, plus minus 10 minut. w zależności od użytej dyni. W połowie pieczenie dobrze jest obrócić warzywa coby za bardzo się nie przypiekły z jednej strony.

  2. W międzyczasie obieramy ziemniaki i kroimy je w większą kostkę. Imbir obieramy i ścieramy na tarce.

  3. Upieczoną dynię z marchwią kroimy na grubą kostkę.
    Usuwamy z papryczki gniazdo nasienne i drobno kroimy.

  4. Do garnka o grubym dnie wlewamy oliwę cytrynową i przesmażamy na niej połowę kurkumy. Dodajemy ziemniaki, marchew, szalotkę z pieczenia i zalewamy połową wywaru. Gotujemy na średnim ogniu przez 30 minut uzupełniając poziom płynu w razie potrzeby.

  5. Dodajemy pokrojoną dynię i gotujemy całość jeszcze 10–15 minut.

  6. Pomarańczę parzymy i ścieramy skórkę. Wyciskamy i dodajemy razem ze skórką do naszego wywaru. Doprawiamy solą i pieprzem wedle uznania. Zagotowujemy.

  7. Całość blendujemy i przecieramy przez metalowe sito.
    Etap przecierania można pominąć, jednak osobiście każdy przygotowywany krem przygotowuję w ten sposób. Dzięki temu pozbywam się wszelkich drobinek i staje się on niemalże aksamitny.

  8. Do przetartej zupy dodajemy mleczko kokosowe, resztę kurkumy i zagotowujemy. W razie potrzeby doprawiamy jeszcze solą i pieprzem.

  9. Pora przygotować garnish. Skoro to kuchnia grafika to nie może się bez tego obyć.

    Buraczki obieramy. Wycinamy wzdłuż długie paski. Przy pomocy wykrojnika cukierniczego wycinamy otwory. Jeśli podobnie jak ja takowego nie posiadacie możecie posłużyć się grubą słomką do napoi. Odkładamy i skrapiamy lekko oliwą cytrynową.

    Pozostałą część buraka blendujemy z dodatkiem oliwy cytrynowej i wywaru warzywnego. Przecieramy przez sito i umieszczamy w dyspenderze do sosów.

Rozgrzewający krem z dyni z buraczanym garnishem.

Dyńka nie od parady

100 g dyni dostarcza tylko 1525 kalorii, a wiec możemy ją jeść bez obaw o wagę własną zarówno gotowaną jak i surową. Nie zapominajcie też  o smacznych pestkach. Dynia jest źródłem składników odżywczych, błonnika, kwasu foliowego  i zapewnia wiele korzyści dla organizmu. Znajdziemy w niej białko, witaminę A, nieznaczne ilości witaminy B, B1, B2, i PP.  W mniejszych ilościach zawiera również witaminę C (chociaż różne źródła podają różne dane) oraz związki mineralne: wapń, żelazo, magnez, fosfor.


Komentarze 2

  1. wk

    Świetny przepis! Czy do zupy można użyć dowolną dynię, czy polecasz jednak hokaido?

    Odpowiedz
    • Praktycznie każda dynia nadaje się do przygotowania zup, jednak zalecam nie ograniczanie się tylko do takiej postaci dyni.

      Równie dobrze sprawdzą się jako pureé czy nawet jako frytki. Jedyne co je delikatnie rozróżnia to delikatność miąższu i niekiedy orzechowy posmak.

Dodaj komentarz